Jeśli lubisz parki rozrywki Japonia powinna koniecznie znaleźć się na liście twoich podróżniczych celów!
Trudno o drugi kraj z tak oszałamiającym wyborem tematycznych miejsc rozrywki jak Japonia. Od największych rollercoasterów i innych ekstremalnych przyjemności przez parki poświęcone ubóstwianym bohaterom filmów wytwórni Disneya i Universal czy Studia Ghibli po retro obiekty z przeszłości, w których poczujesz się jakby zatrzymał się czas.
Co różni je od podobnych obiektów na świecie? Unikalne atrakcje oraz precyzyjna organizacja – te miejsca działają jak szwajcarskie zegarki i są dopieszczone w najmniejszym detalu. W Japonii nawet kolejki są uporządkowane i pozbawione chaosu. A swoje trzeba w ich odstać, nie ma co się łudzić. Wizyty w parkach rozrywki to japoński sport narodowy i uwielbiana forma spędzania wolnego czasu. Bilety do najpopularniejszych znikają w mgnieniu oka. Dlatego jeśli szczególnie zależy ci na wizycie w którymś, nie odkładaj kupna wejściówek na ostatnią chwilę.
Tokyo Disney Resort – dla fanów Myszki Miki i bajkowych klimatów
Disney w Japonii się nie rozdrabnia. Tokyo Disney Resort to aż dwa parki w jednym: klasyczny Disneyland oraz DisneySea. A do tego hotele, centra handlowa, restauracje i pełna infrastruktura turystyczna. Rzecz jasna zorganizowana z obsesyjną dbałością o szczegóły. Nie będzie zaskoczeniem, że park jest ogromny a atrakcji moc, dlatego by wypróbować wszystkie potrzeba kilku dni. Jeśli nie masz aż tyle czasu, radzimy skupić się na Tokyo DisneySea, bo to unikatowy park zaprojektowany specjalnie dla Japonii, którego motywem przewodnim jest morze oraz odkrycia geograficzne.
Zamiast klasycznych krain znanych z parków Disneya znajdziemy tu porty, wulkany oraz stylizowane strefy inspirowane Wenecją czy arabskimi miastami portowymi. Całość przypomina raczej ogromną, filmową scenografię niż typowy park rozrywki – choć oczywiście nie brakuje tu również spektakularnych atrakcji. Szczególnie polecamy przejażdżkę podziemną kolejkę Journey to the Center of the Earth, która rozpędza się do ponad 70 kilometrów na godzinę!
Universal Studios Japan w Osace – dla fanów Super Mario i Harry’ego Pottera

Otwarty ćwierć wieku temu park należy dziś do najpopularniejszych miejsc rozrywki w Azji. Podobnie jak inne parki Universal Studios, także ten w Osace przenosi odwiedzających do światów znanych z kina, gier i szeroko pojętej popkultury. Są jednak pewne różnice. Najważniejszą z nich jest ogromny nacisk na japońską popkulturę oraz wyjątkowo immersyjne, dopracowane w najmniejszych szczegółach strefy tematyczne.
Najsłynniejszą z nich jest Super Nintendo World, wyglądająca jak gra platformowa przeniesiona do rzeczywistości, w której można spotkać postaci takie jak Mario czy Bowser. Ogromną popularnością cieszy się również strefa Harry’ego Pottera, gdzie odwiedzający mogą zwiedzić Hogwart oraz wioskę położoną u jego podnóża.
Jednak tytuł najbardziej ekstremalnej atrakcji Universal Studios Japan Osaka należy się kolejce The Flying Dinosaur. To tak zwany flying coaster rozpędzający się do 100 kilometrów na godzinę, w którym część trasy pokonuje się… wisząc głową do dołu na wysokości ponad czterdziestu metrów.
Fuji-Q Highland – dla uzależnionych od adrenaliny
A skoro jesteśmy przy ekstremalnych atrakcjach, to żaden inny park rozrywki w Japonii nie gwarantuje takiej adrenaliny jak Fuji-Q Highland u podnóża góry Fuji. Park – w odróżnieniu od dwóch poprzedników – nie stawia na imersję i bajkową scenerię. Jego domeną są jedne z najbardziej hardcore’owych roallercoasterów na świecie oraz inne atrakcje, które mają cię wystraszyć.
Dumą parku jest Eejanaika – kolejka, w której rotacje zapewnia nie tylko tor jazdy wagonika, ale także… obrotowe siedzenia wykręcające salta. Dodajmy do tego prędkość ponad 120 kilometrów na godzinę i wysokość toru sięgająca nawet 76 metrów. Po piętach depcze jej Takabisha, w której co fotele co prawda nie robią przewrotów, ale za to kolejka rozpędza się do stu kilometrów w dwie sekundy, by pędzić torem o rekordowym stopniu nachylenia aż 121°.
Jeżeli po czymś takim nie będą ci się trzęść nogi, to zajrzyj jeszcze do Super Scary Labyrinth of Fear – jednego z najbardziej przerażających domów strachów na świecie. To nie rollercoaster, którym przejażdżka trwa mignięcia oka, a niemal godzinny spacer po szpitalu pełnym mrocznych historii, realistycznych scen i intensywnych efektów sensorycznych. Horror, ale taki na żywo.
Park Ghibli – dla fanów księżniczki Mononoke i bohaterów filmu „Spirited Away”
W Japonii znajdziemy także parki rozrywki pozbawione ekstremalnych atrakcji. Jednym z nich jest położony niedaleko Nagoi Park Ghibli. Nie ma tu rollercoasterów ani wielkich atrakcji mechanicznych.
Zamiast tego odwiedzający mogą zanurzyć się w światach znanych z kultowych anime Studia Ghibli. To prawdziwy raj dla miłośników takich filmów jak „Spirited Away: w Krainie Bogów”, „Mój sąsiad Totoro” czy „Ruchomy zamek Hauru”, a także innych produkcji stworzonych przez Hayao Miyazakiego.
W przeciwieństwie do parków rozrywki, o których wcześniej była mowa, w Ghibli Park nie ma krzykliwych atrakcji. Zamiast tego postawiono na pełną imersję. Można wejść do domów bohaterów, zobaczyć repliki przedmiotów, których używali (i potraw, których jedli), zrobić sobie zdjęcie w filmowej scenografii oraz spacerować po przestrzeniach inspirowanych historiami studia. A wszystko to z pedantycznym wyczuleniem na szczegóły. W Ghibli Park można się poczuć jak w filmie Miyzakaiego.
Huis Ten Bosch – dla stęsknionych za Europą
To jeden z najbardziej nietypowych parków rozrywki w Kraju Kwitnącej Wiśni. Położony na wyspie Kiusiu, niedaleko Nagasaki jest japońską fantazją na temat Niderlandów. Park przypomina niewielkie europejskie miasto: z łodziami pływającymi po kanałach, ceglanymi kamieniczkami, rezydencją, której nie powstydziłaby się europejska arystokracja, kwietnymi rabatami i wiatrakami. Do tego retro karuzele i diabelski młyn, wystawy sztuki, małe muzea i sklepy z europejskimi produktami. Wszystko to w Japonii wygląda dość egzotycznie, a dla przybyszy z naszej części świata jest doświadczeniem z gatunku surrealistycznych. Jesteśmy w miejscu, które do złudzenia przypomina nasz kawałek świata, ale z bliska okazuje się symulacją.
Najłatwiej dostrzec to z kościelnej wieży (tylko że bez kościoła, bo korpusu nie dobudowano). Rozpościera się z niej wspaniała panorama okolicy. Równe rzędy domów, place, uliczki – wygląda znajomo, tylko że otoczenie nijak się ma do krajobrazu Niderlandów. I to w Huis Ten Bosch jest najbardziej fascynujące.

Asakusa Hanayashiki – dla fanów retro
Wspominaliśmy, że wizyty w parkach rozrywki to sport narodowy Japończyków? Sport w dodatku posiadający długą tradycję. Asakusa Hanayashiki w zestawieniu z resztą bohaterów tego artykułu może i przegrywa rozmiarem, ale w jego przypadku liczy się co innego.
Po pierwsze park położony w centrum Tokio, od świątyni Sensō-ji w Asakusie dzieli go kilka minut spaceru. Po drugie – uznawany jest za najstarszy park rozrywki w Japonii. Otwarto go w 1853 roku, początkowo jako ogród kwietny, by z czasem przekształcić w wesołe miasteczko. Do dzisiaj zachował kameralny charakter, bardziej przypominający swojski lunapark niż spektakularne parki rozrywki, o których była mowa wcześniej. To i położenie wśród zwartej, miejskiej zabudowy nadaje mu niezwykły klimat, którego próżna szukać u pozostałych bohaterów tekstu.
Atrakcje w Hanayashiki są niewielkie, często starsze, a całość sprawia wrażenie miejsca zatrzymanego w czasie. Jak otwarty w 1953 rollercoaster, który wciąż wozi odwiedzających park. Starszego w Japonii nie ma. Cały park ma zresztą urok ery Showa. Hanayashiki jest jak kapsuła czasu.
Na koniec nie zapomnij o…
Japan Rail Pass – otwartym bilecie japońskich kolei państwowych, który pozwala na nielimitowane podróże pociągami między, także między parkami rozrywki!