Night view of a busy Tokyo street with vibrant neon signs and people walking in Shinjuku, Japan.

Tokio


31/03/2025 •

Największe miasto Japonii i zarazem największa aglomeracja świata. Onieśmiela, zachwyca, fascynuje, przeraża. Podpowiadamy, jak odnaleźć się w wielkomiejskim gąszczu atrakcji Tokio i których miejsc nie powinniście pomijać jako turyści.

Rada: Z Japan Rail Pass bezpłatnie dojedziesz do Tokio z obu lotnisk: Haneda oraz Narita. Bilet pozwala także podróżować po Tokio miejskimi kolejkami linii Yamanote i Chuo oraz pozostałymi pociągami operowanymi przez JR (ale nie metrem). Jednak, jeśli planujesz dłużej zostać w Tokio, nie warto aktywować JR Pass, gdyż koszty podróży po mieście nie są wysokie. 

Z góry

W Tokio mieszka 13 milionów ludzi. Problem w tym, że trudno złapać moment, w którym się kończy, a zaczynają otaczające ją ciasnym pierścieniem miasta tworzące aglomerację zamieszkiwaną przez 37 milionów ludzi. Tyle co w całej Polsce. By uświadomić sobie ogrom tego wielkomiejskiego organizmu najlepiej na Tokio spojrzeć z góry. W mieście jest kilka doskonałych miejsc po temu. 

Najpopularniejszym – bo bezpłatnym – jest taras widokowy w Tokyo Metropolitan Government Building. Miasto ogląda się tu wysokości 202 metrów, a jeśli dopisze nam szczęście na horyzoncie pojawi się także góra Fudżi. Wjazd na Tokyo Skytree – drugą najwyższą budowlę świata – jest co prawda płatny, ale za to do wyboru mamy dwa tarasy: na wysokościach 350 i 450 m. Widoki? Nieziemskie! Z kolei w Roppongi znajdziemy starszą siostrę Skytree – Tokyo Tower, które łudząco przypomina paryską więżę Eiffla, choć jest od niej wyższa. Odlano ją pod koniec lat. 50 z kilkuset amerykańskich czołgów. 

U cesarza

Tokio jest miastem policentrycznym. Poszczególne dzielnice tworzą osobne organizmy miejskie zorganizowane wokół stacji metra lub dworca kolejowego, których okolice pełnią podobną funkcję jak w Polsce miejskie rynki. Jednak gdybyśmy mieli wskazać centralny punkt, środek ciężkości Tokio, to będzie to pałac cesarski. Wielka zielona plama na mapie. Mimo tego, że na co dzień mieszka tu rodzina cesarska, miejsce jest częściowo dostępne także dla zwykłych zjadaczy ryżu. 

Japonia uchodzi za najstarszą monarchię, jej korzenie sięgają starożytności. Dzisiaj cesarzowie już nie sprawują realnej władzy, pełnią rolę reprezentacyjną i symboliczną, to jednak nie umniejsza estymie z jaką są traktowani przez poddanych. Dwa razy do roku rodzinę cesarską można zobaczyć na żywo i wcale nie potrzeba do tego japońskiego obywatelstwa. 2 stycznia i 23 lutego (urodziny cesarza Naruhito) rodzina pozdrawia tłumy z tarasu pałacu cesarskiego. Przez resztę roku można wybrać się na zwiedzanie jego części podczas zorganizowanej wycieczki organizowanej przez Agencję Dworu Cesarskiego (wymagana wcześniejsza rejestracja). 

Znacznie prościej jest odwiedzić Wschodnie Ogrody Pałacu Cesarskiego, które są bezpłatnie otwarte dla publiczności przez cały rok. Szczególnie pięknie jest tu w czasie sakury, czyli kwitnienia wiśni.

Na dzielni

Tokijskie dzielnice to mikroświaty. Każda przyciąga czym innym. 

Shinjuku wibruje wielkomiejskim życiem o każdej porze dnia, ale najbardziej nocą. To rozrywkowe serce Tokio, z niezliczonymi barami i knajpkami. Szczególnie popularne jest Kabukicho, pełen nocnych klubów, barów karaoke, teatrów i salonów pachinko (automaty z grami, niezwykle popularne w Japonii). Na wszystko z góry spogląda Godzilla wyłaniający się sponad kina Toho. Shinjuku to także najbardziej ruchliwy dworzec kolejowy świata, przez który dziennie przewija się 3 miliony pasażerów. By odetchnąć warto wybrać się do parku Shinjuku Gyoen, idealnego na plenerowy piknik.

Do Shibuyi pielgrzymują tłumy, by zrobić sobie pamiątkową fotkę z Hachiko, psem który codziennie odprowadzał swojego właściciela na stację Shibuya i cierpliwie czekał na jego powrót. Jednak pewnego dnia jego właściciel nie wysiadł z powrotnego pociągu, zmarł w pracy. Ale Hachiko dalej czekał. Wracał na stację przez prawie dziesięć lat. Dzisiaj ma swój pomnik, przy którym ustawia się tłumek niewiele mniejszy, co na Shibuya Crossing – ikonicznym przejściu przez pasy, które od pomnika Hachiko dzielą dosłownie dwa kroki.

Asakusa w tym towarzystwie jest trochę jak nobliwa starsza pani. Historyczna dzielnica słynąca z Sensō-ji – najstarszej buddyjskiej świątyni w mieście. Prowadzi do niej brama Kaminarimon, czyli brama grzmotów z olbrzymim czerwonym lampionem. Za nią ciągnie się uliczka handlowa Nakamise. W straganach zaopatrzymy się w tradycyjne pamiątki oraz skosztujemy świątynnych przysmaków. 

Idąc tym tropem Harajuku jest jak zbuntowany nastolatek. Tę część Tokio szczególnie upodobali sobie młodsi mieszkańcy, którzy w tutejszych butikach z designerską modą kompletują swoje oryginalne outfity. Jeżeli takie hasła jak „cosplay” czy „kawaii” rozpalają twoją wyobraźnię, w Harajuku poczujesz się jak w niebie.

Z kolei rajem miłośników elektroniki, mangi i anime będzie Akihabara. To mekka japońskiej popkultury. Znajdziesz tu liczne sklepy z najnowszym sprzętem elektronicznym, gadżetami oraz figurkami postaci z popularnych serii. Prócz tego Akihabara słynie z kawiarni tematycznych, takich jak Maid Cafe, w których klientów obsługują kelnerki przebrane za pokojówki.

Na shopping warto wybrać się do Ginzy – eleganckiej dzielnicy słynącej z luksusowych butików modowych marek znanych na całym świecie. Ale spokojnie, znajdziemy tu też sklepy marek bardziej przystępnych cenowo. Jednak Ginza to nie tylko zakupy. Dzielnica słynie z teatrów, galerii sztuki i nowoczesnej architektury. Niektóre budynki, to prawdziwe dzieła sztuki. 

Na ząb

Z Ginzy jest już żabi skok do Tsukiji. Jeśli ta nazwa kojarzy ci się z targiem rybnym oraz widowiskowymi aukcjami tuńczyków, dla których niejeden turysta zarwał noc, to jest skojarzenie słuszne, ale… z pewnym zastrzeżeniem. Kilka lat temu targowisko przeniesiono w inne miejsce, ale w Tsukiji nadal warto się pojawić. To idealne miejsce, by spróbować autentycznej japońskiej kuchni. Wokół starego targu wciąż działają liczne restauracje i stragany, które serwują świeżutkie sushi, sashimi i inne morskie specjały, o których nie śniło się w naszej części świata. 

W świątyni

W wielkomiejskiej dżungli może umknąć, że Tokio jest także ważnym centrum życia duchowego w Japonii. Po mieście rozsianych jest ponad tysiąc świątyń buddyjskich i chramów shinto. Jedną z najciekawszych i najpiękniejszych jest Meiji-jingu – chram otoczony bujnym lasem, który od krzykliwego Harajuku dzieli zaledwie kilkuminutowy spacer. W chramie często odbywają się tradycyjne ceremonie zaślubin. Inną ciekawą świątynią jest Zojo-ji u podnóża Tokyo Tower, na której terenie znajduje się mauzoleum szogunów z rodu Tokugawów. 

Jednak dla turystów, zwłaszcza najmłodszych, najciekawsza może okazać się świątynia Gotoku-ji w dzielnicy Setagaya, lepiej znana jako Świątynia Maneki Neko. Według legendy wszystko zaczęło się właśnie tutaj, od kota, który uratował życie samurajowi. Zapraszająco machając łapką wskazał mu drogę do świątyni, w której się schronił podczas burzy. Od tej pory kot z uniesioną łapką jest symbolem szczęścia i ochrony. Pełna figurek maneki neko świątynia jest jednym z najbardziej kawaii miejsc w Tokio!

Na wyspie

Wciąż głodne powierzchni Tokio z czasem zaczęło się rozrastać pod ziemią i na wodzie. I tak, prócz kilometrów podziemi, powstała Odaiba – sztuczna wyspa na Zatoce Tokijskiej. Jej znakiem rozpoznawczym są futurystyczna architektura, przy czym jest to futuryzm a’la lata dziewięćdziesiąte, co dodaje wyspie specyficznego klimatu. Turystów przyciągają na Odaibę centra handlowe, kopia Statuy Wolności (mniejsza od oryginału) oraz ogromny posąg Gundama, który co pewien czas ożywa. To także świetne miejsce by zażyć relaksu nad wodą, z widokiem na panoramę miasta. Ciekawych wrażeń dostarcza także dojazd na Odaibę autonomiczną kolejką Yurikamome, której tory wyniesione są kilkanaście metrów ponad poziom ulicy.

Do muzeum

A co jeśli pada? Zamiast załamywać ręce, wybierz się do jednego z fascynujących tokijskich muzeów! 

Interesuje cię tradycyjna japońska sztuka? Zaplanuj wizytę w Muzeum Sztuki Ukiyo-e Ōta Memorial, która ma w zbiorach ponad 12 tysięcy drzeworytów (ale na szczęście nie pokazuje wszystkich na raz). A może chcesz na chwile poczuć się jak samuraj? Jeśli tak to odwiedź Muzeum Samurajów, w którym prócz bogatej ekspozycji i pokazów walk, chętni zostają przebrani w samurajską zbroję. Dla odmiany w Muzeum Origami dowiesz się wszystko o tej sztuce składania papieru i nie raz przetrzesz oczy ze zdumienia na widok tego, co mistrzowie są w stanie wycisnąć z kartki. Chcesz spróbować swoich sił? Nie ma sprawy, muzeum organizuje także warsztaty. 

Muzeum kolei? Proszę bardzo! Muzeum Transportu i Kultury Tobu prezentuje historię prywatnej kolei, w tym pierwszą lokomotywę parową i pociąg elektryczny, ale kto wie, czy najciekawsze nie okażą interaktywne stanowiska, w tym symulatory jazdy pociągiem oraz ogromna makieta kolejowa.

Tylko do Muzeum Architektury Edo-Tokyo nie wybieraj się podczas deszczu. To plenerowe muzeum prezentuje historyczne budynki od tradycyjnych domów wiejskich i sklepów z okresu Meiji, po publiczne łaźnie, a na rezydencji polityków kończąc. Do większości można wejść!